Polish-English (Google Translate)Polnische-Deutsch (Google Translate)Polonais-Français (Google Translate)Польсько-Yкраїнського (Google Translate)Польска-беларускай (Google Translate)Lenkijos-Lietuvos (Google Translate)Poľsko-Slovenská (Google Translate)Lengyel-Magyar (Google Translate)

WYDARZENIA 2017

Bycie myśliwym to powód do dumy. W społeczeństwie oddalającym się od natury, to my myśliwi znamy procesy zachodzące w przyrodzie. Znamy biologię zwierzyny, jej zachowania. Wnosimy w ten świat etykę, która przejawia się m.in. długimi czasami ochronnymi. Strzał do zwierzyny to zaledwie krótka chwila, która poprzedzona jest wieloma godzinami pracy we własnych kołach na rzecz dobrostanu zwierzyny. Jesteśmy ekologami w pełnym tego słowa znaczeniu. To myśliwi byli tymi, którzy jako pierwsi dostrzegali potrzebę ochrony rzadkich gatunków. Malejąca ilość zwierzyny w obrębie pewnych gatunków nie była najczęściej wynikiem selekcji, ale przemian związanych z industrializacją, zmianami w modelu rolnictwa, zajmowaniem terenów pod rozbudowę miast, wsi, szeroko rozumianego rozwoju cywilizacyjnego. 

Myśliwi dziś, to często ludzie wykształceni. To lekarze, prawnicy, inżynierowie, architekci, przedsiębiorcy, nauczyciele, artyści. Wszyscy łowcy, bez względu na wykształcenie, są świadomi odpowiedzialności za łowiska, w których przecież nie tylko polują. Działają na rzecz lokalnych społeczności. Pełnią funkcje integrujące.

Niestety, od wielu lat mamy nieprzychylną prasę. Najczęściej wynika to z zupełnego niezrozumienia czym myślistwo w swojej istocie jest. Aktywizują się niewielkie grupy chcące uchodzić za pro-zwierzęce, które korzystają ze wsparcia mediów, które nawet nie starają się być obiektywne. Środowiska niby-ekologów najczęściej nie znają mechanizmów istniejących w przyrodzie. Nie rozumieją i nie chcą zrozumieć, że człowiek zaburzył  funkcjonowanie ekosystemów już kilkaset lat temu i dziś zostaje mu, w naszych europejskich warunkach, próbować racjonalnie kontrolować jeden z elementów jakim jest populacja zwierząt łownych. Nie ma powrotu do nieprzebranej puszczy od Oceanu Atlantyckiego po Ural. Krzykliwe organizacje zbierają pieniądze na kolejne akcje antymyśliwskie, z których najprawdopodobniej ani jedna złotówka nie zostanie przeznaczona na introdukowanie zwierzyny, wzmacnianie populacji, co myśliwi robią regularnie i to na dużą skalę. Kto te fundusze przejmie? Zostawiam to do rozważenia naszym Czytelnikom.

W ostatnich tygodniach z powodu działań jednej z takich organizacji doszło do odwołania konkursu pracy norowców i dzikarzy, które miały się odbyć na Dolnym Śląsku. Odwołanie tych konkursów wydaje się być dużym błędem. Konkursy pracy organizowane przez Polski Związek Łowiecki są zgodne z polskim prawem, regulaminami. Oddanie pola małym, głośnym antyekologicznym grupom będzie tylko je rozzuchwalać. W razie zakłócania imprez organizowanych przez nasze stowarzyszenie PZŁ powinno zacząć działać prawo. Tak duża organizacja jak PZŁ nie powinna oddawać pola niewielkim grupom antyekologicznym. My myśliwi, podkladacze psów myśliwskich będziemy wspierać wszelkie działania PZŁ mające na celu obronę polskiego myślistwa i polskiej kynologii myśliwskiej.

Tam gdzie są myśliwi jest i zwierzyna. Pamiętajmy o tym.

 

Prezes SMGP

Marek Kałka

 

Mamy nadzieję, że kiedy Gazeta Wborcza będzie szukała "eksperta" od spraw ogrodów zoologicznych, to zwróci się do jednego z Łowczych Okręgowych:

http://wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/7,35771,21660990,odwolane-zawody-w-straszeniu-dzikow-ekspert-cofaja-nas-do.html

 

(25.04.2017)

Polowania par force, popularne zwłaszcza w Zachodniej Europie, wymagały utrzymania licznych złai psów gończych. W Polsce takie polowania były mniej popularne, choć zachowały sie zapisy o psiarniach na kilkaset psów. Jednak najprawdopodobniej nigdy nie były w pełni obłożone. We Francji poluje się dużymi grupami gończych aż do dziś.

 

 

Czy wyobrażacie sobie taką ilość gończych polskich, czy naszych ogarów?

 

(20.04.2017)

 

Chwila przerwy w  polowaniu. Polska, lata 30-ste.

(20.04.2017)
Dlaczego w bogatej symbolice Świąt Wielkanocnych pojawia się zając? To sympatyczne zwierzątko znajdujemy na kartkach z życzeniami wielkanocnymi, dzieciom kojarzy się z podarunkami, które przynosi. Co sprawiło, że tak mocno związano zająca w tradycji chrześcijańskiej ze Świętami Wielkanocnymi?
 
W pismach Ojców Kościoła znajdujemy pierwsze chrześcijańskie interpretacje znaczenia zająca, które są komentarzem do wybranych fragmentów Biblii. Tekst z Księgi Przysłów (30,24; 30,26) mówiący o góralikach (gatunek skalnych gryzoni) — w niektórych tłumaczeniach jest mowa wprost o zającach — pochwala rozumność tych małych zwierząt. Hezydiusz odnosi to do mądrych pogan, którzy nawracają się i przyszłość budują na duchowej skale Kościoła. Z kolei św. Augustyn, interpretując fragment Psalmu 103 (w. 18), który zdaniem dzisiejszych biblistów należy odnosić do górskich kozic, koziorożców lub skalnych borsuków, twierdzi, że dotyczy on skały, która jest schronieniem dla jeży i zajęcy. Dlatego zwierzęta te uznał za symbole grzeszników, którzy znajdują ucieczkę w skale — Chrystusie.
 
Tego typu interpretacje wpływały na sztukę wczesnochrześcijańską. Dość liczne są jej przykłady, np. w formie naczyń chrzcielnych czy fragmentów płyt nagrobnych. Przedstawiają one zająca spożywającego winne grono, co może oznaczać człowieka — neofitę, który czerpie siłę z nauki Chrystusa (naczynia chrzcielne) bądź też chrześcijanina, który po ziemskiej wędrówce rozkoszuje się owocem wiecznego życia (kamienie nagrobne).
 
Zabytki dawnej sztuki chrześcijańskiej przedstawiające zająca wraz z motywem winnego krzewu wskazują na związek z Eucharystią, życiem wiecznym i zmartwychwstaniem. Dodatkowo relację do Chrystusa uwidacznia podobieństwo słowne w języku greckim, gdzie na określenie zająca używa się słowa Lagos, które oznacza Boże Słowo — Chrystusa.
 
Ks.R.K.
(materiał ze strony portalu www.opoka.org.pl)
 
 
ZARZĄD SMGP ŻYCZY WSZYSTKIM SWOIM CZŁONKOM, KOLEŻANKOM I KOLEGOM MYŚLIWYM, KYNOLOGOM I WASZYM RODZINOM RADOSNYCH ŚWIĄT WIELKANOCNYCH.
 
 
(15.04.2017)
 
Historia gończego polskiego to temat ciekawy, fascynujący, ale czasami trudny do uchwycenia. Im dalej sie cofamy w czasie, tym nasza wiedza o gp jest mniej pewna. Jeden z przyjaciół naszego Stowarzyszenia, Tomasz Karwath, podzielił się z nami swoimi przemyśleniami w artykule "Czarne podpalane ogary i ich droga przez wieki".
Zapraszamy do naszej Czytelni: http://www.gonczypolski.org/?pl_historia-gonczego-polskiego,84

(15.04.2017)

 

 

XXXIX Krajowa Wystawa Psów Rasowych, Zabrze 09.04.2017

 

Dzięki uprzejmości Aleksandry możemy pokazać Wam kilka fotek z Zabrzańskiej wystawy :-) 

 

 

 

 

 

 

Porównanie. W środku zwycięzca rasy Mieszko Z Rogu Trzech Książąt. Gratulujemy.

 

(14.04.2017)

 

 
Regionalny Konkurs Tropowców i Posokowców, Łącza (koło Gliwic) 08.04.2017.

 

Dobrze wyszkolony tropowiec, posokowiec jest ozdobą dla swojego przewodnika. Pies, który nie zawodzi w łowisku jest prawdziwym skarbem. Przewodnicy tropowców, posokowców musieli włożyć wiele wysiłku, aby dobrze wyszkolić najpierw siebie, a potem swoje psy. Taki ludzko-psi zespół jest potrzebny w każdym kole łowieckim. To etyczna konieczność, ale też odwieczna tradycja. Konkursy dają możliwość względnego porównania psów, ale to łowisko weryfikuje nasze psy. Konkurs w Łączy był przeprowadzony w dobrych warunkach pogodowych. Pewnym utrudnieniem mogła być krążąca po lesie zwierzyna.

Gratulujemy zwycięzcom, ale i pozostałym uczestnikom (każdy miał pewnie różne cele). Słowa podziękowania należą się Organizatorom. Darz Bór!

Serdecznie gratulujemy członkom SMGP: Aleksandrze Musioł i Angelice Stryckiej za zajęcie II i III lokaty w konkursie tropowców. Darz Bór Koleżanki.

Sędziowie: Andrzej Brabletz (sędzia główny), Leszek Salamon, Ryszard Nowicki, Grzegorz Lietz.

Wyniki:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

(13.04.17)

 

 
Wystawy to okazja do przyjrzenia się eksterierowi rasy. Jest to cenne zwłaszcza kiedy mamy okazję zobaczyć większą ilość psów i suk. Na katowickiej wystawie zaprezentowało się dziś 60 gończych polskich. Poniżej prezentujemy kilka zdjęć, na których zobaczyć możecie ogary i gończe polskie. Nasze psy myśliwskie.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

(17.03.17)

 

 

XXI MIĘDZYNARODOWA WYSTAWA PSÓW RASOWYCH W KATOWICACH 

Już za dwa dni. Prace w katowickim Spodku idą pełną parą. Członkowie SMGP też mają swój drobny wkład w przygotowanie katowickiej wystawy. Gospodarz wystawy od lat stara się aby impreza była przygotowana na najwyższym poziomie.

Gończarze, ogarowcy do zobaczenia już w piątek!

 

 

Tu, w piątek będą biegały gończe i ogary. Spokojnie. Wszystko będzie przygotowane. :-) 

 

Praca pracą, ale w przerwach koniecznie należy pogadać. :-) 

 

Każda poważna praca wymaga poważnej miny.  ;-)

 

Czasami praca wymaga poświęceń.... 

(15.03.17)

 

 

Jan Kochanowski

Księgi Trzecie

Gadka

 

Jest zwierzę o jednem oku,
Które zawżdy stoi w kroku,
Ślepym bełtem w nie strzelają,
A na oko ugadzają.
Głos jego by piorunowy,
A zalot nieprawie zdrowy.

 

zwierzę o jednym oku — lufa muszkietu, opieranego na widłach, lub armaty osadzonej na lawecie

Ślepym bełtem — okrągłą kulą, a nie ostrą strzałą; dowcip zagadki polega na jej dwuznacznym rozwiązaniu: na pierwszy rzut oka chodzi tu o zadek, naprawdę o broń palną.

 

 

Wkrótce nasze strzeleckie spotkania. Koleżanki i Koledzy ćwiczcie skład!  ;-) 

 

(07.03.17)

 

Łowiectwo to jedna z tych aktywności człowieka, która w najgłębszej swojej istocie nie ulega modernizacji. Spotkanie człowieka z siłą i pięknem stworzenia od zawsze go fascynowało i to zauroczenie nie przemija. Często zmuszało do zmierzenia się ze swoimi słabościami i kształtowało charaktery. Łowiectwo stwarza nam warunki abyśmy dawali z siebie to, co w nas najszlachetniejsze. U słabych odsłania to co słabe, a silnych wzmacnia. Konsoliduje, a nie działa destrukcyjnie. Myślistwo to siła tradycji. 

W dziale "Znani myśliwi" będziemy przedstawiać sylwetki  myśliwych. Będą to znane postacie historyczne, politycy, zasłużeni dla świata kultury. Chcemy Wam przybliżać postacie, które nie wstydziły się swojej pasji myśliwskiej - rozumiały jej głębszy sens. Łowiectwo było istotnym elementem ich życia.

Za dział ten będzie odpowiadał nasz Kolega, historyk Michał Miwa-Młot. Jako pierwsza została nam przybliżona sylwetka Prezydenta Ignacego Mościckiego:

http://www.gonczypolski.org/?pl_ignacy-moscicki,850

 

(02.03.17)


Szanowni Koledzy.


Z przykrością informujemy o śmierci naszego Kolegi Roberta Guzika.

Myśliwy, założyciel hodowli gończego polskiego Wiślański Trop, członek Stowarzyszenia Miłośników Gończego Polskiego. Zawsze pomocny, życzliwy, energiczny. 

Nie możemy wprost uwierzyć, że Roberta nie ma już wśród nas. Zawsze będziemy pamiętać jak swoją grą uświetniałeś rozpoczęcia i zakończenia konkursów pracy w Jeleśni. 

Robercie, będziemy pamiętać o Tobie w naszych modlitwach.

 

Składamy wyrazy współczucia  Rodzinie i Bliskim  Roberta.

Prosimy przyjąć szczere kondolencje.

Prezes SMGP Marek Kałka, Zarząd SMGP

 

Msza żałobna i pożegnanie odbędzie się w dniu 2 marca o godzinie 12.00 w kościele pw. św. Stanisława - Biskupa i Męczennika w Żorach przy ul. Boryńskiej 45. 

 

 

(28.02.17)

25-go lutego, w Katowicach odbyło się zebranie Zarządu SMGP oraz spotkanie podkładaczy z SMGP. Rozmawialiśmy o planach na rok 2017:

-warsztaty SMGP (4)

-nasze spotkania strzeleckie (minimum 3)

-Światowa Wystawa Psów Rasowych w Lipsku

Omawialiśmy problemy związane z organizacją naszego udziału w polowaniach zbiorowych.

Kolega Ireneusz Wasilewski przedstawił projekt utworzenia centrum szkoleniowego dla gończych polskich i ogarów polskich.

 

 

 

 

 

 

(27.02.17)

 

 

 

Katowicka międzynarodowa wystawa psów rasowych od lat słynie z dobrej organizacji. Przyciąga wystawców również ze  względu na świetne skomunikowanie drogowe z resztą Polski i Środkowej Europy.

Do zobaczenia już za miesiąc!

 

Dodatkowe informacje na stronie ZKwP Oddział w Katowicach:

http://www.zkwp.katowice.pl/cacib2017.php

 

(16.02.17)

 

 

;-)

 

(14.02.17)

 

 

 

 

Polowanie na niedźwiedzie w nadleśnictwie Sołotwina,
w lasach należących do hrabiego Adama Zdzisława Zamoyskiego,1931 rok. 
(zdjęcia Narodowe Archiwum Cyfrowe)

 

(12.02.17)

 

 

Tak wygląda natura. Człowiek wzbogacił ją o humanitaryzm, etykę i racjonalność gospodarowania.

 

Początek XX wieku, majątek Radziwiłłów, Poniewież. Gończe księcia Konstantego Radziwiłła.

 

Polowanie w majątku Radziwiłłów, Mankowicze (przed 1938 rokiem). Psy w typie ogara.

 

(10.02.2017) 

 

MOTTO NA TEN WIEK :

:-) 

Polowanie z psami ma w Polsce długą tradycję. Używanie psów do polowań było tak naturalne i powszechne, że nasi średniowieczni kronikarze nie przybliżali nam sposobów polowaniania z psami, ani nie opisywali nam ich eksterieru. Wychodzili z założenia, że takiej naturalnej dla wszystkich rzeczy nie ma potrzeby szczegółowo zapisywać na kartach swych kronik. Swój cenny czas poświęcali na zapisywaniu tego co ulotne i mniej trwałe w ludzkiej pamięci. A myślistwo zawsze było, jest i będzie.

 

 

(10.02.2017)

 

 

 

 

;-)

 

Już niedługo zagramy! W tym roku odbędą się kolejne nasze stowarzyszeniowe strzelania. Każdy myśliwy powinien stale ćwiczyć swoje umiejętności strzeleckie, aby później w łowisku nie zawodziło go oko i chłodna głowa. W tym roku przewidujemy zorganizowanie minimum 3 spotkań strzeleckich. Pod koniec sezonu wyłonimy naszego mistrza.

Na strzelnicach będziemy również korzystać z pomocy instruktorów strzeleckich. Chcemy, aby nasze umiejętności z każdym ćwiczebnym strzelaniem poprawiały się. Na każdym naszym spotkaniu przewidujemy dodatkowe atrakcje-strzelania z replik dawnych broni myśliwskich, taktycznej broni wojskowej.

Członkowie SMGP nie posiadający uprawnień, nasi Goście też będą mieli okazję, pod opieką uprawnionego instruktora strzeleckiego, do sprawdzenia swoich umiejętności strzeleckich.

 

 

(08.02.2017)

 

Promocja rasy, to nie tylko wystawy krajowe i zagraniczne. Świetną promocją użytkowości rasy mogą być konkursy pracy organizowane poza granicami Polski. Były czasy kiedy SMGP jeszcze nie było ;-) , a już nasi przewodnicy ze swoimi  gończymi potrafili bardzo dobrze zaprezentować się w trudnym, międzynarodowym współzawodnictwie.

Poniżej reprezentujemy zdjęcia z "utrudnionych konkursów dla psów tropiących" na Węgrzech. Charakteryzują się dłuższą sfarbowaną ścieżką niż nasze krajowe ( ścieżki mają 1000 metrów). Zachęcamy Was do rozważenia udziału w zagranicznych konkursach pracy.

23.03.2010 Dunavarsány:

 

Polska ekipa już po ścieżkach.

Na pierwszym planie Sławomir Wic, za nim Edward Hałdysz, w środku Ania Gacsalyi.

 

Kania Z Doliny Łagiewniczanki. Jeszcze nie wie ;-) , że zajęła V lokatę na 22 psy.

 

Emocje, emocje.... :-) 

 

Razem ze zwycięzcą, Kolegą Gaborem Kereske. Stoją: Edward Hałdysz, Marek Kałka, Maryla Wic.

Lokaty na szych psów: Kania z Doliny Łagiewniczanki V/22, Rezon Śpiewna Zgraja VII/22, Keja VIII/22 Ze Słonecznej Dąbrowy, Finka Z Beskidzkiego Matecznika uplasowała się na początku drugiej dziesiątki.

 

01.04.2012, Babapuszta:

 

Przy okazji międzynarodowej konferencji dotyczącej sytuacji prawnej ras myśliwskich, w Gödöllő, odbyło się jednocześnie kilka konkursów dla psów myśliwskich. Rezon Śpiewna Zgraja zajął II lokatę (na 19 psów) na utrudnionym konkursie dla tropowców oraz otrzymał dyplom dla najlepszego zagranicznego psa. Smuga Laufer Polski zajęła V/19, Wilga Z Beskidzkiego Matecznika byłaVII/19. Nasze psy musiały konkurować z posokowcami (na węgierskich konkursach posokowce startują razem z tropowcami).

 

 

 

Dobrze przygotowane gończe, ogary są wstanie skutecznie konkurować na każdym zagranicznym konkursie dzikarzy i dla psów pracujących na farbie. Konkursy to również możliwośc wymiany doświadczeń z Kolegami z innych krajów. Gorąco polecamy! Nasze myśliwskie rasy są tego warte.

(05.02.17)

 

 

Cóż, żyjemy w czasach nierozumiejących lub niechcących zrozumieć, czym jest pełnia życia, czym jest przemijanie. Oba aspekty są wypychane ze społecznej świadomości. Pęd życia, nieopanowany materializm, atomizacja społeczeństwa nie sprzyjają by w pełni cieszyć się życiem i z powagą doceniać to co przemija. Tak żyli jeszcze nasi  rodzice, dziadkowe. Dziś tak żyją może ludzie na wsi, może jeszcze ci, którzy mają szczęście obcować z naturą. Są też tacy, którzy nie dali sobie narzucić lansowanych, modnych ideologii, które chcą zburzyć to pewne i sprawdzone.

Myśliwi, podkładacze psów są jednymi z tych, którzy rozumieją na czym polegają mechanizmy istniejące w przyrodzie. Jest okres narodzin, ale też czas walki o przetrwanie, aż w końcu śmierć. Jednak życie się stale odnawia. I tak od tysięcy lat. Nie ma tu miejsca na infantylną percepcję przyrody. Jest szacunek dla sił natury i przekonanie o trwałości cyklu.

Jakże odmienny jest świat zagubionych, czy zbuntowanych wobec Czasu. Przyroda nabiera tu fałszywego obrazu. Jest niczym wielki ogród zoologiczny, a może nawet raj, gdzie żywy wilk leży obok żywego jagnięcia. Nic nie przemija. Cóż, stworzono nam czasy kiedy każdy ma prawo do „swojej racji”. Nawet najmniej racjonalnej.

Pamiętajcie, „bambiniści” są wśród nas…

Tekst w ramkach pochodzi z czasopisma "Echa Leśne" nr 4/2016. Autorką tekstu "To nie kreskówka" jest P.B.Grabowska. Cały artykuł do ściągnięcia w pliku pdf:http://www.lasy.gov.pl/informacje/echa-lesne/archiwum-pdf/echa-lesne-4-2016/view

 

(02.02.17)

Od pewnego czasu nasza strona internetowa jest nieco zaniedbana. Jako Stowarzyszenie bierzemy udział w różnych projektach, o których przeczytacie wkrótce... . To wszystko zabiera nam cenny czas. Do tego dochodzą polowania, polowania, polowania... . Mamy nadzieję, że wybaczacie nam chwilowy zastój na stronie.  :-) 

Poniżej zamieszczamy kilkanaście fotografii naszych Koleżanek i Kolegów z naszych polowań:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 
 

Kolęda dla nieobecnych

A nadzieja znów wstąpi w nas.
Nieobecnych pojawią się cienie.
Uwierzymy kolejny raz,
W jeszcze jedno Boże Narodzenie.
I choć przygasł świąteczny gwar,
Bo zabrakło znów czyjegoś głosu,
Przyjdź tu do nas i z nami trwaj,
Wbrew tak zwanej ironii losu.

Daj nam wiarę, że to ma sens.
Że nie trzeba żałować przyjaciół.
Że gdziekolwiek są – dobrze im jest,
Bo są z nami choć w innej postaci.
I przekonaj, że tak ma być,
Że po głosach tych wciąż drży powietrze.
Że odeszli po to by żyć,
I tym razem będą żyć wiecznie

Przyjdź na świat, by wyrównać rachunki strat,
Żeby zająć wśród nas puste miejsce przy stole.
Jeszcze raz pozwól cieszyć się dzieckiem w nas,
I zapomnieć, że są puste miejsca przy stole.

A nadzieja znów wstąpi w nas.
Nieobecnych pojawią się cienie.
Uwierzymy kolejny raz,
W jeszcze jedno Boże Narodzenie .
I choć przygasł świąteczny gwar,
Bo zabrakło znów czyjegoś głosu,
Przyjdź tu do nas i z nami trwaj,
Wbrew tak zwanej ironii losu.

Przyjdź na świat, by wyrównać rachunki strat,
Żeby zająć wśród nas puste miejsce przy stole.
Jeszcze raz pozwól cieszyć się dzieckiem w nas,
I zapomnieć, że są puste miejsca przy stole. 

(Szymon Mucha, 1999)

 

Władysław Skoczylas – Szopka

Zarząd SMGP składa życzenia Radosnych Świąt Bożego  Narodzenia Członkom Stowarzyszenia, Podkładaczom, Koleżankom i Kolegom Myśliwym, Działaczom Kynologicznym. Niech te Święta będą okazją do spotkania się z najbliższymi, odpoczynku od pędu dnia powszedniego.  Wesołych Świąt!

 

 

(Jerzy Kossak 1886-1955)

 

Św.Hubert był postacią historyczną. Urodził się ok. 655 r., a zmarł 30 maja 727 r. Był biskupem Liège (od ok. 701-727). Święty Kościoła Katolickiego, apostoł Ardenów. Pochodził z królewskiego rodu Merowingów. To niemal wszystkie pewne dane z jego życia. Legenda mówi, że zatracił się w polowaniach. Zagubił cnotę umiaru. Na polowaniach spędzał długie tygodnie. Nie liczyła się rodzina, obowiązki stanu. Aż do momentu przedziwnego wydarzenia, kiedy to ukazał się mu potężny byk jelenia z krzyżem między tykami. To był moment zwrotny w życiu Huberta. Odnalazł spokój, sens życia. Mówią, że zaprzestał polowań, ale pamiętajmy, że to tylko legenda. Z pewnością nigdy nie zapomniał czym myślistwo może być. Może dla nowego życia poświęcił to co miał najcenniejszego...

Św.Hubert hołdował cnotom, które były przypisane jego rycerskiemu stanowi:

Męstwo-zdolność podejmowania właściwych decyzji w niesprzyjających okolicznościach. Stawanie po stronie Prawdy nawet w sytuacji narażenia się na nieprzyjemne konsekwencje.

Odwaga-umiejętność przezwyciężania strachu w obliczu niebezpieczeństwa. „Brakiem odwagi jest wiedzieć, co prawe, lecz tego nie czynić”.

Hart ducha-zdolność utrzymania się w nadziei i wierze. Pomimo podszeptów przekształcenia ich w wypaloną uprawę lub pusty zabobon.

Duch rycerski-gotowość do najgłębszych wyrzeczeń na rzecz obrony tego co ważne i konieczne.

Ofiarność-przeciwieństwo chciwości, egoizmu, zachłanności, chytrości, interesowności. Ofiarność jest wynikiem jasności decyzji. Bez fanfar i werbli heroldów.

Z okazji święta myśliwych, leśników życzymy, aby Św.Hubert obdarzał Koleżanki i Kolegów w wymienione cnoty, które czynią nas lepszymi. W łowisku i w życiu codziennym. Darz Bór! 

 

W dniu 22.10.2016 odbyły się uroczystości św. Huberta w Świerklańcu w przepięknym parku dawnej posiadłości rodziny Donnersmack. Na prośbę bytomskiego oddziału ZKwP na obchody Św. Huberta pojechało kilku członków SMGP, aby zaprezentować gończe polskie.

Pogoda przywitała wszystkich pochmurnie i lekkim chłodem. Mimo niesprzyjającej aury przyszło sporo ludzi chcących w nieco inny sposób spędzić chwile w rodzinnym gronie. Tradycyjnie, obchody rozpoczęły się polową mszą świętą. Następnie korowód uczestników przeszedł pod Pałac Kawalera gdzie nastąpiło oficjalne otwarcie. Ciekawostką rozpoczynającego się Hubertusa były panie hejnalistki, chór oraz pokaz tańca staropolskiego. Kolejnym etapem była prezentacja ras psów myśliwskich. Pokaz cieszył się sporym zainteresowaniem odwiedzających. Miejscem, przy którym również często odwiedzano to stanowisko z łownymi ptakami. Nie zabrakło także tradycyjnej pogoni za lisem. W trakcie rozkręcania się imprezy uśmiechnęło się do wszystkich uczestników słoneczko, powodując ocieplenie już i tak gorącej atmosfery.

zdjęcia Małgorzata Kemer

/27.10.2016/

W dniu Św.Huberta 3 listopada b.r. w Bielku-Białej, zostanie odprawiona Msza Św. w rycie trydenckim. Msza Św. zostanie odprawiona w intencji Członków SMGP,  ich Rodzin, myśliwych. Intencją zostaną objętęte też nasze stowarzyszeniowe cele i działania.

Msza Św. zostanie odprawiona 3 listopada (czwartek) o godzinie 18-stej w kościele Św.Barbary Dziewicy i Męczęnnicy (Bielsko-Biała Mikuszowice), ul Cyprysowa 25. 

Zapraszamy Członków SMGP oraz Koleżanki i Kolegów myśliwych.

 

 
 

WARSZTATY DLA TROPOWCÓW 23.10.16 Piasek (koło Pszczyny)

Warsztaty rozpoczną się o 9.00. Zakończenie przewidujemy o 15.00
 
W programie:
-wylewanie ścieżek (dla początkujących)
-wykład "Szkolenie psa myśliwskiego na sfarbowanych ścieżkach-praktyczne wskazówki", 
-ścieżka pokazowa,
-praca na sfarbowanych ścieżkach (ścieżki dla bardziej zaawansowanych psów będą wylane dzień wcześniej) 
 
Ilość uczestników: 10
Każdy mniej doświadczony przewodnik będzie miał asystenta na sfarbowanej ścieżce.
 
Zgłoszenia prosimy wysyłać na adres: StowarzyszenieMilosnikowGP@wp.pl
Przy zgłoszeniu podać:rasę, wiek psa, doświadczenie psa.
 
Organizatorzy: Komisja Kynologiczna przy ORŁ PZŁ w Katowicach, Stowarzyszenie Miłośników Gończego Polskiego.
 
ZAPRASZAMY!
 
 
 

Za kilka dni widzimy się na Hubertusie Spalskim. To wielkie i ważne spotkanie myśliwych, ich rodzin, sympatyków łowiectwa polskiego. Dla nas, stowarzyszenie, to możliwość pokazania naszej rodzimej rasy gończy polskich na Festiwalu Psów Myśliwskich. Część z nas rozpoczęła polowania z psami, ale na tej imprezie warto być. Do zobaczenia 8 października w Spale w godzinach 10-17sta na naszym pokazie. Jednym z ważniejszych punktów Spalskiego Huberusa będzie wystawa psów mysliwskich: http://lowiecpolski.info/spalska-wystawa/