Polish-English (Google Translate)Polnische-Deutsch (Google Translate)Polonais-Français (Google Translate)Польсько-Yкраїнського (Google Translate)Польска-беларускай (Google Translate)Lenkijos-Lietuvos (Google Translate)Poľsko-Slovenská (Google Translate)Lengyel-Magyar (Google Translate)

O rasie

  • Gończy Polski
    Gończy Polski
  • Gończy Polski
    Gończy Polski
  • Gończy Polski
    Gończy Polski

Wzorzec Gończego Polskiego

 

Kraj pochodzenia:
Polska

Data publikacji obowiązującego standardu:
1983 r. (uzupełniony w 2000 r. w zakresie rozszerzenia dopuszczalnych umaszczeń)

Klasyfikacja FCI:
Rasa uznana przez FCI w 2006r. - nr 354, klasyfikuje się w grupie VI (psy gończe, posokowce i rasy pokrewne).

Użytkowanie:
Używany do polowania na zwierzynę płową i czarną, w szczególności na dziki, sporadycznie na zające i lisy na terenach górskich południowej Polski. Charakterystyczny melodyjny gon o zmieniającej się tonacji, u suk znacznie wyższy.

Zarys historyczny:
Gończy Polski jest rodzimą polską rasą, występującą na terenie Polski południowej (Bieszczady, Beskidy, Pieniny i Podhale).

Wygląd ogólny i ważne proporcje:
Pies lekkiej, zwartej, sprężystej budowy (o cieńszym kośćcu niż ogar polski) świadczącej o dużej ruchliwości i odporności na trudne warunki pracy w terenach górskich. Średniego wzrostu, nie przekraczający 60 cm, o sylwetce prostokątnej (9:10).

Zachowanie - charakter:
Zrównoważony, łagodny, jest psem brawurowo odważnym, ale też roztropnym, inteligentnym, podatnym na tresurę. Nieagresywny, ale nieufny w stosunku do obcych. Nieoceniony stróż.

Głowa:
Szlachetna, proporcjonalna do całości. Mózgoczaszka tej samej długości co kufa, lekko wypukła. Guz potyliczny wyczuwalny, ale nie wyrazisty. Stop słabo zaznaczony. Nos czarny, nozdrza rozwarte. Wargi mięsiste, dobrze pokrywające uzębienie, z niewielką fałdą w kątach szpary pyska. Uzębienie mocne, równe, białe, zgryz nożycowy, pełny komplet zębów pożądany. Oczy średniej wielkości, wyraźnie skośne, ciemnobrązowe o łagodnym wyrazie, nie ukazujące białek, powieki nieobwisłe. Uszy zwisające, lekkie, trójkątne, średniej wielkości, osadzone nisko na wysokości zewnętrznego kąta oka. U nasady szerokie, przednim brzegiem przylegające do policzków, u dołu zaokrąglone, pokryte gładką, jedwabistą sierścią.

Szyja:
Średniej długości, muskularna, dość gruba, umiarkowanie wzniesiona, w przekroju owalna. Skóra na szyi luźna, ale nie tworząca podgardla.

Tułów:
Grzbiet prosty, dobrze umięśniony. Kłąb zaznaczony. Lędźwie szerokie, dobrze umięśnione. Klatka piersiowa głęboka, sięgająca do łokci, przedpiersie miernie zaznaczone, żebra daleko zachodzące. Brzuch łagodnie podkasany.

Ogon:
Sięgający do stawu skokowego, średniej grubości, dobrze pokryty włosem, ze śladem szczotki. W spokoju opuszczony i wygięty szablasto, w napięciu nieco powyżej linii grzbietu.

Kończyny:
Kończyny przednie oglądane od przodu proste. Odległość od łokcia do podłoża równa się połowie wysokości w kłębie. Łopatki długie, skośnie ustawione. Ramiona ustawione w stosunku do łopatki pod kątem lekko rozwartym. Łokcie skierowano do tyłu, nie odstające, ani zbyt mocno przylegające. Przedramiona proste, suche, przekrój kości owalny. Śródręcza suche, sprężyste, lekko wychylone do przodu. Łapy zwarte, lekko owalne. Palce wypukłe, lekko wysklepione. Pazury ciemne. Opuszki o grubej skórze. Kończyny tylne oglądane od tyłu proste. Uda szerokie, muskularne. Podudzia silnie umięśnione. Stawy skokowe nisko osadzone. Łapy jak u kończyn przednich. Wilcze pazury należy usuwać u szczeniąt.

Okrywa włosowa:
Włos na tułowiu twardy, sztywny i przylegający. Podszerstek gęsty, obfitszy zimą, słabszy latem. Na głowie i uszach włos krótki, jedwabisty. Umaszczenie czarne, wyraźnie odgraniczonym podpalaniem czerwono-brązowym, czekoladowe podpalane i rude w różnych odcieniach. Podpalanie nad oczami, na kufie, podgardlu, piersi, wewnętrznej i tylnej stronie ud, w okolicy odbytu, na palcach, na dolnej stronie ogona do 1/3 lub 1/2 jego długości. Małe białe znaczenia na palcach i piersi nie stanowią wady.

Wzrost:
Wysokość w kłębie: psy 55 - 59 cm, suki 50 - 55 cm.

Wady:
Wszelkie odchylenia od powyższego wzorca powinny być traktowane jako wady obniżające ocenę w zależności od stopnia ich nasilenia. Zgryz cęgowy; za długi lub za krótki tułów; wysokonożność; jasne, okrągłe oczy; zbyt cienka kość; niedostatecznie wyraźnie odgraniczone podpalanie; zbyt rozległe podpalanie.
 

Wady dyskwalifikujące:
Przodozgryz, tyłozgryz, wnętrostwo.

Uwaga:
Samce muszą mieć dwa, prawidłowo wykształcone jądra, całkowicie umieszczone w worku mosznowym.


 

 

Anielskie spojrzenie
i czarcia natura

Słowem wstępu:

W układzie: PIES - CZŁOWIEK - KIEDYŚ i OBECNIE jest parę elementów, które przesądzą o tym, iż jeden z nas powie, że Gończy Polski to wspaniała rasa, a drugi przeklnie ją okrutnie. Każdy ma prawo lubić to co mu się podoba. Ludzie są różni i psy są różne.

Jeśli człowiek decyduje się na psa ważne jest, aby wybrał właściwie, aby jego decyzje były trafne, aby pies był dopasowany do człowieka. Prawda, że brzmi to absurdalnie prosto? Ale często niestety jest dokładnie odwrotnie - ludzie wybierają coś, czego w gruncie rzeczy nie lubią. Czytają opis rasy w różowych okularach i widzą same pozytywy,  resztę tekstu "przerabiają w swojej głowie" na dalsze pozytywy i wychodzi super: Gończy Polski - "Wymarzony Pies - Idealny Pies Dla Nas". Oczywiście, moim zdaniem, Gończy Polski jest cudownym psem, ALE NIE DLA KAŻDEGO TAKI BĘDZIE i tego trzeba mieć  świadomość.

Dlaczego tak się dzieje:

Kiedyś Gończe Polskie, czyli Ogary Pułkownika Pawłusiewicza hodowane były głównie na wsiach w górach, a używane były do polowań (głównie na dziki)  oraz do pilnowania gospodarstw. Od psa wymagano całodobowej czujności, efektywnego stróżowania, prawdziwej ciętości  względem obcych, wytrzymałości w przemierzaniu górskich lasów, zawziętości i wytrwałości w ściganiu czarnego zwierza, ciętości a zarazem rozwagi w atakowaniu, samodzielnego podejmowania decyzji w trakcie pracy dzikarza i tropowca. Jak widać kiedyś GP miał pełne łapy roboty, więc kiedy mógł to odpoczywał i doceniał towarzystwo swojej ludzkiej rodziny. Nikt z gończym do miasta stołecznego nie jeździł, bo i po co. Żył sobie pies spokojnie w zaciszu własnego domostwa i ukochanego lasu.  
A obecnie, co??? Nawet jeśli pies ma możliwość z pasją wykonywać to do czego został stworzony - polować,  to już nikt z nas nie oczekuje od niego, aby przemierzał długie kilometry bezkresnych lasów, czy też z zaciekłością bronił naszego M3 na drugim piętrze. W porządku, można powiedzieć warunki się zmieniły, ludzie żyją inaczej niż parędziesiąt lat temu, więc wobec naszych psów też mamy inne wymagania. Jednakże pamiętając o naturze GP musimy im pomóc zaprzyjaźnić się z cywilizacją , bo praktycznie ich życie różni się o 180 stopni od tego jakie wiedli ich przodkowie -  wcale nie tak dawno. Prędzej gończy mieszczuch obdarzony pasją łowiecką odnajdzie się na polowaniu, niż gończy polujący i na co dzień przebywający w zaciszu leśniczówki zaaklimatyzuje się w mieście. Z lasem gończaka zaprzyjaźniać nie trzeba, natomiast z całą resztą życia już tak. GP to „dzikus z lasu”, a nie kanapowiec, który od pokoleń towarzyszył damom dworu przy herbatce. Jeśli tego nie zaakceptujemy, to nigdy nie znajdziemy wspólnego języka.

Psiarze doskonale wiedzą jak z ulubieńcami postępować, jak te wszystkie klocki poukładać, żeby wspólna gra prawidłowo działała :). Jednak osoby, które zaczynają swoją psią przygodę często czują się jakby pod swój dach przyjmowały "ufoludka" - kompletnie nie rozumiejąc psiego zachowania, potrzeb i nie mając wiedzy z praktycznej obsługi potwora*. W punktach postaram się naświetlić zwyczajne psie sprawy - dość prozaiczne, a zarazem niezmiernie istotne.

Nim pierwszy pies zamieszka w Waszym domu:

  1. Kłopot czy przyjemność?
    Zastanówcie się, czy bardziej cenicie psie towarzystwo w Waszym życiu i obcowanie z psem na co dzień - CZY JEDNAK CENNIEJSZY JEST DLA WAS ŚWIĘTY SPOKÓJ i niczym nie zakłócony porządek?
    Zastanówcie się po co Wam ten pies?, a tym bardziej po co  Gończy Polski? Dlaczego chcecie go posiadać? Do czego jest potrzebny?
    Jeżeli pierwszym powodem, który skłania Was do posiadania GP jest jego uroda, a drugim brak psa w domu, to w tym momencie nie macie jeszcze żadnych powodów potwierdzających zasadność zakupu Gończego Polskiego.
  2. Szczeniak czy magnolia?
    Tj. czy jesteście w stanie bardziej pokochać niesfornego szczeniaka, niż ukochaną  magnolię w ogrodzie.
    Nie twierdzę, że każdy pies to żywa niszczarka naszego otoczenia, ale jednak dla własnego zdrowia psychicznego trzeba wziąć pod uwagę, że zdarzają się ( szczególnie młodym psom) jakieś wpadki . A to zjedzone buty – niechlujnie pozostawione przez nas poza szafą, a to nadgryziona kanapa, a to wykopana jama w ogrodzie i przysłowiowa magnolia przycięta równo z ziemią. Psiarze wiedzą, że młodemu psu różne rzeczy mogą wejść w ząbki, a to jak on się będzie zachowywał w bliższej i dalszej przyszłości pod tym względem zależy od nich samych, od ich osobistego zaangażowania  w psie życie . Jednakże często nieobeznani z tematem mogą wpaść w naprawdę głęboką irytację z powodu kolejnego nadgryzionego bucika czy pilota TV. Na ile Wy jesteście wyrozumiali ? Ile macie w sobie chęci do poszukiwania  rozwiązania problemu? Ile chcecie włożyć pracy w naprawę sytuacji?
  3. Między nami Domownikami:
    Zapytajcie pozostałych Domowników, czy aby nie odczuwają większej miłości do tejże magnolii niż do ewentualnego psa.
    Bardzo ważna kwestia: Czy Wasz życiowy Partner/Rodzina również podziela entuzjazm posiadania psa? Czasem jeśli z drugiej strony występuje tylko przyzwolenie ( a nie ma wyraźnej chęci do posiadania psa), to najmniejsza perturbacja  może powodować niepotrzebne domowe niesnaski,  gdzie z reguły pierwszym pokrzywdzonym będzie pies.
  4. "W co się bawić, w co się bawić?"
    Czyli: Co możecie psu zaoferować?, Co chcecie z nim robić? Ile swojego  czasu jesteście w stanie oddać psu?
    Bo jeśli macie na myśli: legowisko, pełną miskę i trzy razy na dzień wyjście na siku po osiedlu lub jak to często słyszę „dużą działkę do wybiegania się”, to poważnie zastanówcie się nad żółwiem. Psy ( a już GP na pewno)  zostawcie dla innych. Jeśli nie możecie poświęcić  1 godziny dziennie w jednym kawałku na: spacer bez smyczy lub czasem przechadzkę po mieście, czy zabawę z innymi psami , czy oczywiście polowanie(nie myślę tu o siedzeniu w aucie :))– zapomnijcie o GP.
  5. Dobrodziejstwo, czy przekleństwo?
    PASJA MYŚLIWSKA.  To czego oczekuje od swojego GP osoba polująca, może stać się prawdziwą zmorą tych, którzy nie chcą wykorzystywać użytkowości  swoich psów.
    Egzemplarze GP obdarzone są pasją łowiecką w mniejszym lub większym stopniu. Jako dzikarze są dość niezależne i maja tendencję do podejmowania samodzielnych decyzji.  Niektóre, gdyby mogły, pracowałyby przy każdej nadążającej się okazji – Czy taki pies jest odpowiednim psem dla Was? Nie twierdzę, że osoba niepolująca, nie może być zadowolonym posiadaczem psa ras myśliwskich, ale na pewno pasja myśliwska może nieść za sobą trudności, których nie  byłoby przy wyborze psa spośród innych grup.
  6. "…nigdy tak nie było, żeby jakoś nie było"
    Często ludzie uważają, że: „jakoś to będzie, a  pies „wychowa” się sam.
    Zgadzam się z nimi w 100%, tylko czy - to co urosło z tego ślicznego szczeniaczka - to jest to czego oczekiwaliście??? Czy jest psem, z którym można jechać wszędzie, który wie czego od niego oczekujemy w danych sytuacjach? Czy posiedzi grzecznie przy stoliku w knajpie kiedy chcecie zjeść obiad. Czy zostanie w aucie kiedy chcecie zrobić zakupy? Czy aby nie chce powojować z całym światem . Itd., itd. Miło patrzy się na psy dobrze ułożone, które nie stwarzają kłopotów i nie zrobią zamieszania własną obecnością  – ALE TAKIE PSY SIĘ NIE RODZĄ – TO JEST WSZYSTKO EFEKT PRACY LUDZKIEJ – najpierw hodowców, a potem właścicieli. Jeśli nie jesteście gotowi na pracę z psem, nie bierzcie sobie na głowę kłopotu,a  tym bardziej GP, który w duszy diabła nosi.
  7. Psie ubezpieczenie na życie.
    Odpowiedzcie sobie na pytanie: Czy jesteście w stanie wziąć na siebie odpowiedzialność utrzymania żywego stworzenia przez  kolejne „naście” lat. Czy np. konieczność zmiany miejsca zamieszkania mogłaby stać się powodem do pozbycia się psa? Czy pies stanie się balastem nie do zniesienia w momencie zmiany pracy – czy wówczas będziecie poszukiwać rozwiązań?   Czy po prostu pozbędziecie się balastu? Czy stać Was na utrzymanie psa? Czy przy pogorszeniu sytuacji finansowej – pies nie będzie pierwszym obciążeniem, które wyeliminujecie. A co wyjazdem na wczasy? – czy macie gdzie bezpiecznie pozostawić psa? Itd.

    Oczywiście bywają poważne sytuacje życiowe w których dla psa musimy szukać nowego domu, ale niestety DUŻO CZĘŚCIEJ szukanie nowego domu jest spowodowane pochopnymi decyzjami co do posiadania psa, gdy np. po roku /dwóch okazuje się, że:
    -  nie mając dostatecznej chęci, czasu i wiedzy wychowaliśmy znudzonego życiem chuligana, który zżarł już pół mieszkania, nadgryzł dwóch sąsiadów, wyjście z nim luzem w teren otwarty jest niemożliwe, bo pójdzie „w długą”, mając nas za nic . Do miasta też wybrać się nie możemy, bo niewiadomo kiedy kogo capnie, a chodzenie na smyczy jest prawdziwą udręką. Wówczas nasuwa się pytanie: Po co męczyć siebie i psa? PO CO TAKIM OSOBOM PIES, a w szczególności  PO CO IM GP?

Decydując się na psa, dokonując wyboru rasy – podejmujemy bardzo ważne życiowe decyzje, które w żadnym razie nie powinny być pochopne i przypadkowe. Właściwie Wszyscy sobie zdają z tego sprawę, a jednak schroniska dla zwierząt są pełne psów. Gończy Polski ze względu na swoją naturę obiektywnie do łatwych nie należy. Oczywiście jest olbrzymia grupa ludzi, która pokochała tę rasę  i  bez większych kłopotów , a i z dużą radością dogaduje się  ze swym ulubionym czartem*. Jednak jest też niemała grupa osób , która ulegając anielskiemu spojrzeniu poległa. Ja jako Miłośnik Gończego Polskiego stanę jednak po stronie psów – lepiej żeby pięć rodzin swoją przygodę z GP skończyła tylko na marzeniach, niż żeby jeden pies trafił tam,  gdzie w gruncie rzeczy wcale go nie chcą.


Maryla Wic


Potwór* - Pies
Czart* - Gończy Polski