Polish-English (Google Translate)Polnische-Deutsch (Google Translate)Polonais-Français (Google Translate)Польсько-Yкраїнського (Google Translate)Польска-беларускай (Google Translate)Lenkijos-Lietuvos (Google Translate)Poľsko-Slovenská (Google Translate)Lengyel-Magyar (Google Translate)

Jak spędzam czas z moim gończym polskim

CZYTELNIA » Wariacje na temat... » Jak spędzam czas z moim gończym polskim

Jak spędzam czas z moim gończym polskim?

 

Nie narzekam na brak pomysłów na spędzanie czasu z moim ukochanym psem rasy gończy polski, 6-letnim obecnie AMIREM Leśny Amok.

Nabyty jako następca nieco starzejącego się wówczas Sajana - łajki zachodniosyberyjskiej, od wczesnych miesięcy życia przebywał z moim Mężem w łowisku, ucząc się tego co szanujący się pies myśliwski powinien umieć.

Sajan i 6-miesięczny Amir.

 

 

Leszek z Amirem

Jak wiadomo, sezon polowań z udziałem psa nie trwa cały rok, więc i ja postanowiłam nacieszyć się towarzystwem Amira.

 

Wystawy psów.

Zaczęłam klasycznie, udziałem w wystawach organizowanych przez Związek Kynologiczny w Polsce , do którego z przerwami należę od ponad 30 lat. Wiem, że wielu aktywnych myśliwych sceptycznie podchodzi do pokazywania swojego użytkowego pupila na wystawach, jednak jest to forma promocji z trudem odbudowanej rasy gończy polski, nawiązania sympatycznych kontaktów z innymi gończarzami, mogących być przydatnymi także w sferze łowieckiej. Należy także pamiętać ,że osoby zamierzające założyć hodowlę gończego polskiego lub uzyskać dla psa uprawnienia reproduktora muszą uprzednio spełnić wszelkie wymogi Regulaminu hodowli psów , w tym udział ze swoim pupilem
w odpowiedniej liczbie wystaw  wraz z uzyskaniem stosownych ocen. Wystawa psów rasowych to nie tylko konkurs psich piękności , ale przede wszystkim przegląd kwalifikacyjny aktualnej populacji psów , które mogą zasilić pulę hodowlaną.

Po latach prezentowania swoich innych psów ( jamników, łajek) ponownie złapałam bakcyla wystawowego i obecnie nie wyobrażam sobie weekendu bez wyjazdu z Amirem na  wystawę.  Warunkiem absolutnie niezbędnym jest pozytywne nastawienie psa do takich imprez; jest wiele piesków stresujących się atmosferą wystaw, tak plenerowych jak i tych organizowanych w hali. Problemem dla psa w hali jest nie hałas, jak się niektórym z nas błędnie wydaje, lecz odczuwany opuszkami łap rezonans, wibracje. Nie można bezkrytycznie, jedynie dla własnej przyjemności lub „ambicji” zabierać psa w miejsca odczuwane przez niego jako nieprzyjazne. Widuję czasami na wystawach psy ewidentnie zdegustowane otoczeniem, prawie czołgające się po ringu. Jeżeli jesteśmy pewni, że pies podziela nasze zainteresowanie wystawami, jest wystarczająco obyty z tłumem ludzi i innych czworonogów , to możemy zacząć przygody wystawowe. Dobrze jest mieć „niezbędnik wystawowicza” – plecak jedynie na tą okazję ,
a w nim na stałe: pled/kocyk/matę, na której pies leży( to nie rozpieszczanie , ale konieczność – w halach są zimne i śliskie podłogi, a w plenerze nie zawsze mamy kawałek czystego trawniczka do dyspozycji) ,  szmatkę do przetarcia sierści psa, składaną miseczkę na wodę dla psa, ringówkę w kolorze identycznym z umaszczeniem psa, specjalną nakładkę na rękaw lub  „smycz” na szyję , w których umieszcza się numer startowy psa, chusteczki higieniczne, woreczki na sprzątanie psich nieczystości, długopis, notatnik ( przydadzą się do wymiany kontaktów z nowopoznanymi Gończarzami!) i te wszystkie drobiazgi, które uważamy za konieczne. Ja po wystawie odkładam plecak na miejsce i wiem ,że wszystko, co konieczne znajduje się w nim w oczekiwaniu na kolejny wyjazd. Dla mnie najzabawniejsze jest, że Amir widząc „ten” plecak cieszy się , bo kojarzy go z wyjazdem na wystawę.

 

Wystawa to oczekiwanie : Amir Leśny Amok, Nuta Leśne Nienasycenie i Harfa Herbu Węszynos.

 

W każdym zakątku kraju jest możliwość pokazania pupila , dosłownie co tydzień gdzieś odbywa się wystawa, a nie bez znaczenia dla każdego z nas jest też ulgowa odpłatność za prezentowanie psa rasy polskiej – z reguły jest to symboliczna złotówka. Z Amirem brałam udział w wystawach w Polsce i zagranicą: w Czechach, na Słowacji i w Szwajcarii. Jak sądzę mieszkający w innych regionach Polski mogą bez specjalnego wysiłku organizacyjnego brać udział w wystawach organizowanych w tzw. krajach nadbałtyckich lub w Niemczech, to oczywiście kwestia odległości; ja mieszkając w odległości 150 km od południowej granicy
z naturalnych powodów wybrałam ten kierunek. Informacje o wystawach zagranicznych rangi międzynarodowej znaleźć można na stronie ZKwP, a o wystawach krajowych
w interesującym nas państwie– na stronach ich organizacji zrzeszonej w FCI. Oczywiście jest to związane z pewnymi wydatkami i sprawną logistyką wyjazdu. Ja zawsze korzystam
z oferty noclegowej poprzez stronę i nigdy się nie zawiodłam. Istotne dla mnie przy wyjeździe na zagraniczną wystawę z psem jest zakwaterowanie możliwie jak najbliżej terenu wystawowego. Zdecydowana większość hoteli i pensjonatów bez problemu akceptuje psa , jako gościa hotelowego, czasami za dodatkową niedużą opłatą. Musimy mieć pewność ,że nasz pupil nie spowoduje szkody pozostawiony sam w pokoju hotelowym , więc dobrze jest oswajać psa , by bez stresu pozostawał w obcym dla siebie miejscu. Praktycznie corocznie brałam udział  średnio w 15 wystawach, różnej rangi: krajowych , międzynarodowych , europejskich i światowych. Oczywiście zaczynaliśmy stosownie do wieku psa i osiągnięć od klasy młodzieży , poprzez klasę pośrednią , otwartą , by ostatecznie do chwili obecnej wystawiać Amira w klasie championów. Tym sposobem Amir wziął udział w 90 wystawach, dostarczając mi niezapomnianych wzruszeń i radości, a nabyte doświadczenie pozwala mi na skreślenie tych paru słów. Przygotowanie gończego polskiego do udziału w wystawie nie wymaga specjalnych dodatkowych czynności pielęgnacyjnych ponad wykonywane na co dzień: zdrowy pies zawsze powinien mieć sierść doskonałej jakości i być w kondycji stosownej do budowy kostnej( nie nazbyt utuczony i nie nazbyt chudy).Ja na wystawie przecieram Amira szmatką i to wszystko, reszta wynika z normalnej opieki nad psem ( właściwa karma, odpowiednia porcja ruchu ) .Sierść Amira całe życie pielęgnuję za pomocą gumowej rękawicy z wypustkami, świetnie się sprawdza przy krótkiej szacie , dodatkowo zawsze codziennie do posiłku głównego dostaje 1 łyżeczkę oleju lnianego lub tranu, to gwarancja błyszczącej, ładnej sierści i zdrowych stawów.

W porównaniu z psami, których sierść wymaga zabiegów groomerskich pokazywanie gończego nie jest żadnym problemem. Przy okazji przypomnę ,że sierść gończego poza głową i uszami( szata jedwabista) ma być sztywna i absolutnym błędem jest kąpiel psa w łazience lub w stawie przed wystawą – sierść staje się jedwabista, czyli niezgodna ze wzorcem! Mój 6-letni pies , mieszkający w domu, a nie w kojcu, był chyba 2-3 razy w swoim życiu kąpany w łazience; za to w sezonie od kwietnia do października z upodobaniem pływa w stawie; uważam, że to wystarczy dla należytej higieny psa( pomijam sytuacje, gdy pies wytarza się w czymś silnie brudzącym). W warunkach wystawy plenerowej w lecie należy bezwzględnie zapewnić psu cień i odpowiednią ilość świeżej wody do picia. Pozostawiając psa w samochodzie należy pamiętać bez względu na porę roku o uchyleniu okna dla zapewnienia dostępu świeżego powietrza i wyrównania w samochodzie temperatury przyjaznej psu!

Czasami tak desperacko szukam dla psa schronienia w cieniu!

 

Według mnie osoba wystawiająca gończego polskiego powinna pamiętać ,że to pies myśliwski i spróbować dostosować swój ubiór poprzez choćby jego drobne elementy ( stylowe nakrycie głowy, żakiet/marynarka) do stylistyki łowieckiej. Na ringach czeskich lub słowackich jest to wręcz obowiązująca norma.

Poznań 2014 r.

 

Dla każdego z nas jego pies jest najpiękniejszy na świecie, jednak uczestnicząc z własnej woli w wystawach psów musimy godzić się ,że nasz pies podlegać będzie ocenie sędziego kynologicznego. Z założenia pies rodowodowy powinien być zgodny ze wzorcem rasy , lecz jako że idealny pies nie istnieje, stąd pieski pozornie takie same lecz jednak różniące się szczegółami budowy,  podlegają ocenie sędziowskiej. Decyzja sędziego nie podlega żadnym regulaminowym odwołaniom i nie powinna  być przez wystawcę nadmiernie kontestowana. Wystawca z klasą zachowuje się sportowo i zawsze po koleżeńsku gratuluje właścicielowi zwycięskiego psa. Pamiętajmy ,że na świecie naprawdę są sprawy zdecydowanie bardziej istotne niż  drugie miejsce na wystawie naszego psa! A tym najbardziej „oburzonym” warto przypomnieć, że każdy wzorzec danej rasy zaczyna się opisem wrażenia ogólnego . Jest to najbardziej swobodny punkt wzorca ( w przeciwieństwie do np. wzrostu psa, jakości szaty itp. precyzyjnie wskazanych elementów anatomicznych) ,ale decydujący o tym ,że dany pies z sukcesami bywa na wystawach. Moment wejścia na ring jest kluczowy i może zaważyć na tym, czy pies „wpadł” w oko sędziemu, właśnie przez to tzw. wrażenie ogólne, pewien bliżej nieokreślony wdzięk i prezencję ( właściwą danej rasie – innego wrażenia oczekuje sędzia od wchodzącego na ring maltańczyka , innego od tosy). Wśród psów ocenionych jako doskonałe o lokacie bardzo często decyduje właśnie to. Istotne jest , by swoich emocji nie przekazywać psu, który doskonale wyczuwa, co dzieje się „po drugiej stronie ringówki”. Dla psa udział w wystawie jest sposobem na interesujące spędzenie czasu inaczej niż codziennie, więc bawmy się tak jak nasz pupil! W końcu za tydzień znowu gdzieś będzie wystawa, a wtedy……kto wie?!

Wystawa to spotkanie psich znajomych:Szortek, Fantazja i Amir w Łodzi 2014 r.

 

Dopóki Amir radośnie reaguje na wystawowy plecak i jest w przyzwoitej kondycji będę z nim jeszcze troszkę bywać wystawowo, a może kiedyś, za 2- 3 lata - jak obojgu z nas dopisze zdrowie- potruchtamy jeszcze w klasie weteranów!

C.D.N.

Iwona Krzyszowska - Rzecznik Dyscyplinarny Głównego Sądu Koleżeńskiego przy Zarządzie Głównym ZKwP