Polish-English (Google Translate)Polnische-Deutsch (Google Translate)Polonais-Français (Google Translate)Польсько-Yкраїнського (Google Translate)Польска-беларускай (Google Translate)Lenkijos-Lietuvos (Google Translate)Poľsko-Slovenská (Google Translate)Lengyel-Magyar (Google Translate)

European Dog Show- Genewa 30.08.-01.09.2013

WYSTAWY » Wystawy za granicą » European Dog Show- Genewa 30.08.-01.09.2013

European Dog Show- Genewa 30.08.-01.09.2013

W tym roku organizatorem tej prestiżowej wystawy była Szwajcaria. Wystawa Europejska to bardzo dobra okazja do zaprezentowania naszej rodzimej rasy poza granicami kraju.  Tegoroczną niedużą stawkę 5 gończych oceniał sędzia z Rumunii, pan Petru Muntean. Ocena na ringu przebiegła szybko i sprawnie.  Zapewne na krótki występ ringowy ma spory wpływ brak opisowych kart ocen, praktykowany na wystawach tego typu. Patrząc całościowo na  organizację wystawy, w moim odczuciu została ona przygotowana ze szwajcarską dokładnością i precyzją.

Potwierdzenie zgłoszenia na wystawę  dotarło do mnie  z ponad miesięcznym wyprzedzeniem. Wystawa odbyła się w ogromnych halach wystawowych Palexpo. Przy ringach było sporo miejsca, zostały też ustawione ławki dla wystawców. Ponieważ gończe polskie były oceniane prawie na końcu stawki na ringu nr 40 , to nasze późne wejście na teren wystawy, to był pełen luz, dosłownie. Z tego co wiem, to rano było nieco inaczej. Należało ustawić się w sporych kolejkach, ale przesuwających się w dobrym tempie. Jak zawsze przy takiej ilości wystawców i psów  nieco tłoczno, ale do przeżycia. Kontrola dokumentów sprawna, odbiór katalogów w sekretariacie, a numerków na ringu.
Dużym plusem były obszerne parkingi w pobliżu wystawy oraz zielone tereny, gdzie można było wyjść na spacer z psem, np. podczas oczekiwania na ocenę lub finały. Przy hali znajdowały się oczywiście psie toalety.Wystawa w Genewie w porównaniu z  Europejską 2008 w Budapeszcie i Światową  2009
w Bratysławie, w których to wystawach uczestniczyłam, wypadła naprawdę bardzo dobrze. Była przyjazna zarówno psom, jak i  ludziom. Jedyne co mogę zarzucić organizatorom to brak medali, czy innych nagród. Nawet za tytuł Zwycięzcy Europy nic nie przysługiwało(była rozeta dla CACIB European Winner, a my jeszcze bez CACIB-ów). Jedynie Raban otrzymał rozetkę za BOB-a.

Za to każdy wystawca otrzymał słynny szwajcarski scyzoryk z logo wystawy.

Do Szwajcarii wybrałam się ze znajomą- Iwoną Krzyszowską i jej Amirem Leśny Amok. Tak naprawdę, ta eskapada, to był pomysł Iwony, na który chętnie przystałam licząc (zresztą słusznie, jak się okazało) na sympatyczny wakacyjny wypad u schyłku lata J. Początkowo miałam w planie zgłosić na wystawę Nawojkę Asanegra –młodą córkę Asanki po Zbóju, przez moment myślałam o matce
i córce…w końcu pewne okoliczności zadecydowały , że pojechałam tylko z Asanką. Dość odważna decyzja, biorąc pod uwagę wiek Asanki- ponad 6 i pół roku,  2 mioty liczące 18 szczeniąt,
a także…inne sprawy. Ale co tam! Wyjazd traktowałyśmy od początku jako mini-urlop, który miał trwać tydzień. 27.08. wcześnie rano wyruszyłyśmy w podróż. Pierwsza „nasza” wystawa,  towarzysząca tej najważniejszej, czyli Europejskiej miała być 29.08. Na Exposition Canine Internationale CAC+CACIB zostały zgłoszone tylko 2 gończe polskie, czyli Amir i Asanka.
               

Po noclegu w Niemczech, do Genewy dotarłyśmy wczesnym popołudniem, 28.08., w środę. Najpierw postanowiłyśmy podjechać na teren wystawy, co okazało się bardzo rozsądne, gdyż na drugi dzień bez problemu dotarłyśmy na miejsce.  Było to szczególnie ważne, ponieważ  nasze psy występowały na czwartkowej wystawie jako jedne z  pierwszych. Sędziowała pani Margrit Martegani ze Szwajcarii. Amir uzyskał ocenę doskonałą, CAC i BOB. Asanka –również ocena doskonała, ale bez CAC.

My na pamiątkę dostałyśmy okazjonalny breloczek.

Na czas wystaw zakwaterowałyśmy się po stronie francuskiej, w miejscowości Gaillard - 8 km od Genewy. Bliziutko terenów Palexpo, a ceny były zdecydowanie bardziej przystępne, niż w samej Genewie.  Z każdym dniem w Gaillard przybywało ludzi i psów,  aż w końcu psów na porannych
i wieczornych spacerach było jak...psów.

Amirowa Iwona-szef naszej wyprawy zadbała o tzw. czas wolny. Zwiedziłyśmy więc wraz
z psami starówkę Genewy mini pociągiem turystycznym. Ponieważ regulamin mówi, że takim pojazdem mogą podróżować tylko małe psy - to Iwona przekonała konduktora,
że gończe polskie to właśnie małe psyJ -nie ma to , jak siła perswazji.

W piątek zaliczyłyśmy Evian, Montreux oraz odbyłyśmy przy pięknej pogodzie , oczywiście we czwórkę,  rejs statkiem po Jeziorze Genewskim, z Montreux do Lozanny i z powrotem.

W sobotnie, powystawowe popołudnie pojechałyśmy do wpisanej na listę UNESCO pięknie ukwieconej, francuskiej średniowiecznej wsi -Yvoire. Psy towarzyszyły nam wszędzie-również
w restauracjach, jeździły windą, zaliczały podziemne parkingi, ażurowe schody. Wszystkie „atrakcje” zniosły dzielnie, zero problemów. Sama podróż, ok. 1500 km w jedną stronę,  to też nie lada wyzwanie!
               

Do Polski wróciłyśmy- Iwona z Championem Szwajcarii, a ja z ponownym Zwycięzcą Europy (pierwszy taki tytuł Asanka uzyskała 5 lat temu w Budapeszcie).Tak więc przy okazji wystaw poza granicami kraju można zobaczyć nieco Świata, spędzić miło czas, no i co najważniejsze z dumą odpowiadać zainteresowanym naszymi psami – tu Francuzom i Szwajcarom, że to Chien Courant Polonais, czyli Gończy Polski!

 

Sędzia: Petru Muntean

WYNIKI

Psy

 kl. szczeniąt- Heban Kłusująca Sfora –ocena wybitnie obiecująca, Najlepsze Szczenię w Rasie

 kl. otwarta- Veritas Petrus et Lupus –ocena doskonała, CAC

 kl. użytkowa- Raban z Huculskiej Łąki –ocena doskonała, CAC, European Winner 2013, BOB

 kl. championów- Amir Leśny Amok- ocena doskonała, CAC

Suki

kl. championów- Asanka po Zbóju -ocena doskonała, CAC, European Winner 2013

 

Marta Kapelska

(zdjęcia Iwona Krzyszowska)