Polish-English (Google Translate)Polnische-Deutsch (Google Translate)Polonais-Français (Google Translate)Польсько-Yкраїнського (Google Translate)Польска-беларускай (Google Translate)Lenkijos-Lietuvos (Google Translate)Poľsko-Slovenská (Google Translate)Lengyel-Magyar (Google Translate)

Dlaczego gończy polski?

W ŁOWISKU » Opowiadania » Dlaczego gończy polski?

Dlaczego gończy polski?

 

Moja przygoda z gończym polskim zaczęła się wiele lat temu, w latach 90-tych XX wieku. Pewnego dnia, spędzając wakacje w ośrodku jeździeckim w Zbrosławicach, jedna z koleżanek zaczęła mi opowiadać o sympatycznej pani, którą regularnie spotykała na psich spacerach, gdzieś w Katowicach. Owa pani miała na imię Ewa i była właścicielką pięknego myśliwskiego psa. I tu popłynęła pełna "achów" i "ochów" opowieść o pierwszym, poznanym za pośrednictwem koleżanki, gończaku. "Średni, o krótkiej sierści, ślicznych długich uszach, i brązowych kropkach nad oczami. A najbardziej niesamowite ma spojrzenie: ciemne migdałowe oczy rozmiękczają każde serce". Słuchałam i coraz bardziej mnie temat gończego intrygował. Zaczęłam szukać informacji, pytać, spotykać się z hodowcami. Doszłam do wniosku, że trafiłam na swoją wymarzoną rasę.            

Hajda 

Pierwszym gończym polskim, którego poznałam "na żywo" była Pasja "Cnotliwy Nos", matka szczeniąt z hodowli "Z Wójtowej Wsi". Wrażenie było piorunujące: wszystko, co słyszałam i przeczytałam o gończych zawarte było w tym jednym psie. Elegancja, inteligencja, pewna nieufność. Postanowiłam, że jak najszybciej muszę stać się właścicielką gończego polskiego. Niestety, były to czasy, w których hodowli było niewiele, a w ciągu roku rodziło się zaledwie kilka miotów gończaków. Pasja była dopiero co po wydaniu szczeniąt, a najbliższe terminy odbioru maluchów w innych hodowlach wymagały kilku miesięcy oczekiwania. Zdecydowałam się na szczeniaka z hodowli Wojtka Machaja. W sierpniu 1995 roku stałam się szczęśliwą właścicielką Hajstry "Cnotliwy Nos".

Pani Maja Ingarden ze swoimi gończakami, rok 1999.

 

Niestety Hajstrą nie cieszyłam się za długo. Odeszła 1,5 roku później. Po tygodniu rozpaczania wiedziałam, że jak najszybciej muszę mieć kolejnego psa, oczywiście gończaka. Pocztą pantoflową dowiedziałam się, że być może do odsprzedania będzie Hajda, siostra-bliźniaczka Hajstry, już wtedy utytułowana suczka. Udało się. Hajda trafiła do mnie i była ze mną przez kolejnych kilkanaście lat. To właśnie ona była podstawą hodowli "Hulaj Dusza" i to jej geny nosi wiele współczesnych gończych. Pierwszym jej kawalerem był Gwar-Falko "Z Tatrzańskich Lasów", kolejnym Aron "Rumcajsowe Obejście". W sumie urodziła ponad 40 szczeniaków w czterech miotach. Ale największy sentyment został z pierwszym miotem "T". To z nim wiąże się najwięcej anegdot. Do tej pory z właścicielami Falka łączy nas wielka przyjaźń, a nawet niemalże więzy rodzinne.

Maja Ingarden

lekarz weterynarii

hodowla "Hulaj Dusza"

http://vetpogodzinach.blogspot.com/

http://therios.pl