Polish-English (Google Translate)Polnische-Deutsch (Google Translate)Polonais-Français (Google Translate)Польсько-Yкраїнського (Google Translate)Польска-беларускай (Google Translate)Lenkijos-Lietuvos (Google Translate)Poľsko-Slovenská (Google Translate)Lengyel-Magyar (Google Translate)

Andrzej Pawlak "Opowieści z wilczej jamy".

CZYTELNIA » Recenzje i zapowiedzi książkowe » Andrzej Pawlak "Opowieści z wilczej jamy".

Mamy tego roku piękne lato. Czas taki sprzyja leżakowaniu i zagłębianiu się w lektury. Dziś chcemy zachęcić Was do przeczytania ciekawie napisanej myśliwskiej książki Andrzeja Pawlaka: „Opowieści z wilczej jamy”.  Autor ma rzadki dar swobodnej narracji. Lekkość, humor jest atutem tej opowieści. Mamy okazję poznać m.in. klimat polowań w specyficznych warunkach ośrodka rządowego w Bieszczadach. Andrzej Pawlak opowiada  o swojej wojskowej służbie na przełomie lat 70 i 80 w Arłamowie-tajnej rządowej jednostce, w której polowali najważniejsi dygnitarze władz PRL-owskich. Opisuje ten swoisty folwark rządzący się swoimi regułami. Obserwacje przedstawione przez autora brzmią dziś bardzo interesująco-dowiadujemy się jak było zorganizowane to specyficzne gospodarstwo łowieckie. Andrzej Pawlak opisuje również swoje łowieckie przygody po zakończeniu swojej służby wojskowej.

Książka jest pełna fascynujących opisów polowań. Autor, dzięki  gawędziarskiej swadzie, wciąga nas w swoje myśliwskie opowieści-mamy wrażenie, że polujemy razem z nim. Niezwykle ciekawe są relacje z polowań na wilki. Andrzej Pawlak jest jednym z ostatnich myśliwych, którym dane było polować na te ciekawe zwierzęta. Oddajmy głos autorowi:

 ”Spojrzałem w tył i zobaczyłem wilka stojącego za grubym dębem, ale tak się ustawił, że widać było tylko łeb i polano. No to klops, na strzał w tej sytuacji nie ma szans. Miałem dubeltówkę: w jednej lufie były loftki, w drugiej breneka. Czekałem co zrobi wilk i gdy ruszył, strzelił będąc pewnym, że loftkami, ale poszła breneka i nie trafiłem. W momencie jak wyskakiwał przez drogę, nerwowo strzeliłem drugi raz i wilk dostał loftkami po zadzie, ale poszedł nie zaznaczając.Za jakiś czas przyleciał pies, pokręcił się trochę, złapał trop i ruszył za wilkiem. Nie minęło dwadzieścia sekund jak usłyszałem jego żałosne skomlenie i już wiedziałem, że wilk go dziabnął, a skoro pies go doszedł, to wilk musi być ranny! Za chwilę znalazły się przy mnie dwa następne psy i też pogoniły za wilkiem. Przez chwilę słuchałem jak wspólnie osadziły go w miejscu. Poszedłem na ich głos i wilka dostrzeliłem. Po tej przygodzie wszyscy się śmiali, że nawet w Gruzji dopadnę wilki. To był mój ostatni-78 wilk”.

Jest to jeden z wielu opisów polowań zawartych w książce. Książkę, dzięki barwnym, dynamicznym opisom, czyta się szybko. Jest to ciekawa lektura na letni (i nie tylko) czas.

Książka została wydana przez Wydawnictwo MIRCZUMET-Maciej Mirczewski

http://www.mirczumet-wydawnictwo.pl

Wkrótce omówienie książki "Kynologia Łowiecka".